grzegorz.glowaty.net » Relacja z wyprawy do Turcji


Relacja z wyprawy do Turcji

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18

2005.10.07 Dzień 13 piątek

Wstaję o 5:00. Nie obudzili się :) Zaczynam więc nocną samotną wędrówkę przez ruiny Olimposu. Trochę strasznie. Jest jeszcze całkiem ciemno, wstałem trochę za wcześnie. Ze wschodami słońca jest jednak tak, że lepiej wcześniej niż późno :) Na plaży zauważam psa, jednak podchodząc bliżej słyszę dodatkowo chrapanie - ktoś tu śpi. Idę 200m dalej i znajduje grubego kija do odganiania psów i osłów. Przeraźliwie zimny wiatr od morza powoduje, że chowam się między skały. Od 6 do 7 na niebie widowisko kolorów. O 6:45 pojawia się od strony Cirlali jakaś samotna postać z reklamówką i zmierza w kierunku ruin. Trochę boję się, że to bileter z Olimposu i że będę musiał trochę kombinować przy powrocie, jednak jak się później okaże biletera w budce jeszcze nie będzie podczas powrotu. Gdzieś około 7mej wschodzi słońce. Pierwszy wschód słońca nad morzem w moim życiu (zawsze bywałem jakoś tak od zachodniej strony albo za późno wstawałem :) ), ładne widowisko.

Śpiący wcześniej gość podchodzi do mnie i pyta czy nie mam jakichś tabletek na ból głowy, bo go strasznie boli. Jest ze Stambułu. Niestety tabletki mam w Olimposie. Wracam już przez oświetlone słońcem ruiny Olimposu i kładę się spać. Wstajemy gdzieś około 10tej i podczas śniadania zagaduje mnie gospodarz, czy nie wybieramy się na wycieczkę w góry. Pytam go czy jest tu jakaś trasa, na co on pokazuje jak przedrzeć się przez las do przebiegającej tędy drogi licyjskiej (słynny szlak turystyczny w płd. Turcji). Mówi, że w krótkim czasie można dojść do położonych wyżej ruin Górnego Olimposu. Ruszamy w czwórkę: Michał, Lukas, Tal i ja. Droga jest długa i głównie przez las. Gdzieś w połowie trasy przede mną z drogi umyka wąż, zielony, około metra długości. Od tego momentu zaczynamy bardziej uważać. Dochodzimy po 2,5h do samotnej chatki, ruiny minęliśmy trochę wcześniej, ale nie było to nic imponującego. Jemy coś i zaczynamy wracać. Powrót zajmuje kolejne 2h.

Zbliża się pora kolacji, ale chcemy jeszcze z Michałem popływać w morzu, więc sprintem na plażę, wskakujemy do wody, nie ma już słońca, a woda cieplejsza jest niż wiatr, który strasznie wieje. Zmykamy na kolację po 10 minutach pływania. Ale to i tak orzeźwienie. Po kolacji gramy w backgammona metodą zwycięzca zostaje, mam niewiarygodne szczęście, bo gram 5 razy z rzędu :). Potem przysiadają się dwaj Izraelczycy, informatycy pracujący dla armii. Pogawędka na temat drogi licyjskiej, którą tu dotarli, zmienia się około 23ciej w pogawędkę o filmach. Alan, jeden z nich, strasznie się nastawił na odwiedzenie Europy Wschodniej. Wcześniej daję gospodarzowi do odegrania CD, które kupiłem w Stambule. Klimatyczna muza. Pasuje do naszego posiedzenia. Szkoda tylko, że na płycie pojawia się drobna rysa. Po 23 rozchodzimy się do domków, obiecuję Alanowi wysłać zdjęcia z Polski. To był nasz ostatni wieczór w Olimposie. Jutro po południu pojedziemy do Antalyi, żeby ruszyć dalej na zachód - w okolicy Efezu.

Nawigacja: poprzednia strona « » kolejna strona

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18

6 komentarze(y) do “Relacja z wyprawy do Turcji”

  1. Super się czyta!! Bardzo fajny opis podróży, aż się chce pojechać do Turcji. Szkoda tylko, że tak mało zdjęć….

  2. Nieco więcej zdjęć znajduje się w podlinkowanej galerii. Zapraszam!

  3. hej! jaki był m.w. koszt Waszej wyprawy w EUR? wydaje mi się, że operowaliście środkami w podobny sposób jak ja bym to zrobiła.biorę oczywiście poprawkę na różnicę dwóch lat..
    BTW: relacja bardzo fajna ;), zdjęcia ludzi-szacunek :))))!

  4. Witam. Nie bylo to wiecej niz 300-350 euro (wraz z dojazdem). Nie pamietam juz w tej chwili, ale stawiam na okolo 300 euro. Wiekszosc cen jest w relacji, wiec latwo jest skalkulowac. Wez jednak pod uwage, ze mielismy maksymalnie budzetowy dojazd :)

  5. no wiem;) mniej więcej w podobny sposob jechałam na Krym i dało rade!
    Serdeczne dzieki za informacje. Mam nadzieje, ze moja relacja za pare miesiecy też bedzie taka ciekawa :)

  6. Powodzenia. Daj znac, gdzie bedzie mozna poczytac!

Wypowiedz się!