A miało być tak pięknie

Dzisiaj miała zacząć się kolejna wyprawa, tym razem na Filipiny. No i zaczęła się, z tym, że beze mnie.

Trochę się rozchorowałem, trochę mam jeszcze gorączki i miałem obawy, że w dobie wszechogarniającej paniki wychwycą mnie kamery termowizyjne w Hong Kongu (widzieliśmy tam takie w czasach ptasiej grypy) i zamiast na Filipinach spędze większość wyprawy w prywatnej kwarantannie.

W każdym razie wyprawa się zaczęła. Tkaczu, Wiktor i Pajka dzielnie ruszyli, a ich losy polecam śledzić na http://filipiny.mehow.net.
Na pewno będzie się działo :)  

Wypowiedz się!